Ocena z grudnia 2022:
Duży karnet daje ogrom tras dwa lodowce, doliny, 4 miejscowości, kilometry długich tras ciagnacych sie od lodowca do doliny. Bajka.
Trasy przygotowane rewelacyjnie, mało ludzi ( bo też i tras dużo), nie bylo kolejek żadnych. Duża róznica temperatur między miejscowością i najwyższymi odcinkami.
Gondole ok, ale kanapy wszystkie bez osłon, a najszybsze nie są. Jak pada śnieg lub wieje to mało przyjemnie.
Duże urozmaicenie tras. Większośc zdecydowanie szeroka i mega dobrze wyprofilowana. Sporo łatwego terenu poza trasami.
Śniegu zatrzęsienie, naturalny. Ale też naśnieżają.
Na minus: kanapy bez osłon, bardzo drogo, slabe jedzenie w lokalach przy stokach, aper ski w jednych lokalach rewelacyjne w innych martwica.
Gastronomi generalnie na stokach za mało i bez klimatu i di tego drogo. Gorąca czekolada , kawa, piwo na stoku min. 6-8 eur. Zupa >6 -11 eur. Danie glowne min. 19 eur. I naprawdę niektore lokale karmią okropnie.
Są też, lokale z ekstremalnie dobrym jedzeniem ale tam ceny zwalają.
Miejscowośc Val d'isere jest przepiękna, klimatyczna, spójna. Tignes...niestety już takie nie jest.
Cechą ośrodka jest duży średni opad śniegu, co mieliśmy okazję doświadczyć, daje to okazję do puff puff puff, ale też powoduje, że przy braku drzew widocznosc na stoku jest często fatalna.
Dopiero ostatnie odcinki w dolinach gdzie sa drzewa daje komfort w każdych warunkach.
Na stokach dùzo patroli, bardzo pilnują tras i bezpieczenstwa.